data publikacji

W jakich biurach chce pracować najmłodsze pokolenie?

Fot. Armstrong
Fot. Armstrong

Przedstawiciele pokolenia Y (zwani potocznie Igrekami lub Milenialsami) wywierają coraz większy wpływ na wygląd i funkcjonalność biur. Jak wynika z raportu Deloitte, Igreki stanowią dziś ponad połowę wszystkich pracowników, a ich oczekiwania są bardzo odmienne od wymagań starszych kolegów. Dlatego pracodawcy i deweloperzy zaczęli aktywnie włączać się w proces projektowania powierzchni biurowych.

Generację Y definiuje się jako pokolenie ludzi urodzonych po roku 1980. Są mobilni, otwarci, kreatywni. Chcą się rozwijać, dobrze zarabiać, pracując w przyjemnym i przyjaznym otoczeniu. Łatwo podejmują decyzję o zmianie firmy, mimo to są atrakcyjni dla pracodawców. Świetnie na ogół znają język angielski, a nierzadko jeden albo dwa dodatkowe języki obce oraz doskonale poruszają się wśród nowych technologii.

Deweloperzy słuchają młodych

Młodzi chcą pracować tak, jak żyją: w dobrej atmosferze, w jasnych i przestronnych pomieszczeniach, nie lubią zamkniętych pokoi i ciasno poustawianych biurek.

– Dla nich takie miejsce pracy ogranicza twórcze myślenie i możliwość swobodnej wymiany pomysłów – przyznaje architekt Anna Baczkowska, menedżer ds. technicznego wsparcia w firmie Armstrong. Nic więc dziwnego, że pojawienie się pokolenia Y na rynku pracy było pewną rewolucją w zarządzaniu talentami, a co za tym idzie również w aranżowaniu powierzchni biurowej.

Biuro w końcu przestało być tylko wizytówką firmy, stając się miejscem, w którym pracuje się kreatywnie, bardziej wydajnie i niekoniecznie każdy przy swoim biurku.

Pokolenie młodych pracowników ceni takie wartości, jak spędzanie czasu wspólnie ze znajomymi czy rodziną, ekologię i zdrowy tryb życia. Odżywiają się zdrowo, zwracają większą uwagę na to, co kupują, uprawiają sporty. Tymi samymi zasadami kierują się w życiu prywatnym i zawodowym: już na rozmowie o pracę pytają o to, czy w biurze jest duża, dobrze wyposażona kuchnia, a w budynku stołówka ze zdrowym jedzeniem albo klub fitness. Deweloperzy są coraz bardziej świadomi tych potrzeb, i chcąc wynajmować biura, muszą dostosować je do nowych wymagań.

Więcej współpracy, mniej rywalizacji

Przykładów nie brakuje, bo największe firmy na polskim rynku zmieniają swoje biura, tworząc tam m.in. strefy relaksu. Obok kawiarni i przestronnej kuchni znajdują się w nich zwykle również pufy, kanapy, stół do piłkarzyków, a nawet ping-ponga czy bilarda albo konsole do gier, czy sprzęt do fitness.

Specjaliści twierdzą, że przestrzeń do odpoczynku może podnieść wydajność i kreatywność zespołu.

Millenialsi chcą wiedzieć, że ich praca ma sens i czuć się częścią firmy, a bardziej niż rywalizację cenią współpracę. Dlatego bardzo ważną zmianą w aranżacji biur jest tworzenie tzw. collaboration area, czyli miejsc, gdzie ludzie mogą pracować razem, dyskutować w luźnej atmosferze, wymieniać pomysły, sprzeczać się i tworzyć całkiem nowe rozwiązania.

Wolni od biurek

Ciągle jeszcze nowością na polskim rynku jest idea Activity Based Workplace, czyli przestrzeni, w których pracownik nie jest sztywno przypisany do biurka. Wprowadziły je już m.in. firmy Skanska, PwC, EY. Pracownicy nie są przypisani do biurek, w razie potrzeby mogą pracować w mniej formalnym miejscu. Dla potrzebujących skupienia powstają przestrzenie do pracy w ciszy, „budki telefoniczne”, różnej wielkości salki konferencyjne oraz miejsca koncentracji i pracy zespołowej.

Elastycznym rozwiązaniom w biurach przyszłości towarzyszy jakość wykorzystanych materiałów i technologii. – Praca w otwartych przestrzeniach wiąże się z większym poziomem hałasu. Dlatego kwestie akustyki są dziś tak istotne w aranżacji biur. Wiedzą o tym już nie tylko architekci, ale też managerowie firm – zauważa Anna Baczkowska. I jak zaznacza, najbardziej skuteczną metodą kształtowania przyjaznej dla ucha akustyki i tłumienia uciążliwych dźwięków w biurze są przede wszystkim akustyczne sufity podwieszane.

– Zajmują one najwięcej powierzchni. Więc to podstawowe rozwiązanie, by stworzyć komfortowe miejsca pracy. Uzupełnieniem są miękkie powierzchnie dodatkowego wyposażenia, takie jak wykładziny, meble, materiały dźwiękochłonne na ścianach – mówi architekt. Wszystkie te elementy poza wpływem na dźwięki mają też za zadanie pozwolić wykreować niecodzienną przestrzeń biurową, a to dla pokolenia Y i Z jeden z ważnych elementów miejsca pracy.

Sami architekci przyznają dziś, że nie są jedynymi, którzy decydują o wyglądzie biura i jego funkcjonalności. Wkład w ostateczny kształt przestrzeni firmowych w dużej mierze mają deweloperzy, najemcy powierzchni czy specjaliści od HR. Ten trend będzie się rozwijał razem z rynkiem pracy.


Firmy zabiegają o młode talenty, co najmocniej widać w miastach regionalnych. A młodzi chcą pracować w dobrej atmosferze, ładnych biurach i zielonym otoczeniu. I to raczej się nie zmieni.



1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
5.0